🚀 Najbliższa wysyłka: poniedziałek. Nie wysyłamy roślin przed weekendem, aby nie pozostawały w magazynach firm kurierskich.

Drzewa i krzewy we wróżbach andrzejkowych oraz wierzeniach ludowych

Drzewa i krzewy we wróżbach andrzejkowych oraz wierzeniach ludowych

Dawniej, gdy nie było internetu, telewizji i radia ludzie sami wymyślali opowieści. Tworzyli niezwykłe historie przy ognisku, gdy już prace były wykonane i można było czymś zająć się na chwilę przed snem. Z czasem część opowieści urastała do rangi wierzeń. Nierzadko swój udział miały w tym rośliny.

 

Andrzejki – jak wróżono kiedyś?

Zgodnie z tradycją Andrzejki to święto, które powinno być obchodzone przez panny. Dawniej niezamężne kobiety zbierały się 29 listopada, by wywróżyć imię wybranka, a także liczbę dzieci. Wróżby były rozmaite. Popularny współcześnie zwyczaj przelewania wosku przez dziurkę od klucza był tylko jednym ze sposobów czytania przyszłości. Do roślinnych wróżb zaliczało się m.in. wyczytywanie imienia ze skórki owoców jabłoni. Jabłka należało obierać w taki sposób, aby skórka była możliwie jak najdłuższa. Następnie skórkę rzucano przez ramię. Czasem upadła w taki sposób, że przypominała literę. Była to pierwsza litera imienia przyszłego męża. Jabłonie były wykorzystywane nie tylko we wróżbach andrzejkowych. Jabłko można było przeciąć, a połówkę podarować ukochanej osobie, co zapewniało szczęście. W wielu krajach Europy niezamężne kobiety wróżyły z nasion jabłek. Przecinały jabłka na pół i liczyły nasiona w każdej części. Jeśli liczby były takie same zwiastowało to szybkie zamążpójście. Przecięcie jednego z ziaren to zły znak, gdyż zapowiadało burzliwe relacje w małżeństwie. Jeszcze gorsze było nieopatrzne przecięcie dwóch ziaren - już to zapowiedź przedwczesnego owdowienia. Andrzejkową nocą wybierano się do lasu, aby wróżyć z gałęzi jałowca. Zrywano gałązki odmawiając zaklęcia bądź modlitwy. O jakości życia miała świadczyć barwa igieł. Te żywozielone gwarantowały pomyślność, brązowe nieszczęście – np. nieudany ślub, a czerniejące – śmierć. Jeśli wróżby andrzejkowe nie dały oczekiwanych konkretów, wróżenie można było powtórzyć miesiąc później – w Sylwestra. Wieczorem należało rzucić obuwiem (but lub trzewik) w kierunku wierzby. Jeśli zawisnął na drzewie, wróżyło to zawarcie związku małżeńskiego w ciągu najbliższego roku. Jeden nietrafiony rzut nic nie znaczył, pozostawało jeszcze osiem prób.

 

Ochrona przed wszelakim złem

Jałowiec w wielu europejskich krajach był traktowany jako roślina ochronna. Zabezpieczał przed kradzieżą. Kłujące gałązki zawieszone nad drzwiami chroniły przed nieproszonymi gośćmi, a także przed złymi siłami. Noszenie gałązki jałowca zapewniało ochronę przed dzikimi zwierzętami i nieszczęśliwymi wypadkami. Spalanie jałowca przełamywało czary i klątwy, a jednocześnie odstraszało węże. Złe moce odpędzał także janowiec, piękny krzew z rodziny bobowatych. Wywarem z janowca skraplano mieszkania, by przepędzić duchy.

Jarząb pospolity (znany potocznie jako „jarzębina”) miał największe znaczenie na Wyspach Brytyjskich. Kornwalijscy wieśniacy nosili w kieszeniach krzyżyki z gałęzi, szkoccy górale wszywali je pod podszewkę ubrań. Ogólnie jednak jarzęby chroniły przed szeroko pojętym złem Celtów, Skandynawów, Bałtów i Słowian wschodnich. Jarzębina na statku miała zapewnić ochronę przed sztormami, w domu zaś zabezpieczała przed uderzeniami piorunów. Jednocześnie wierzono, że inny, powszechny gatunek – jesion – pioruny przyciąga. Dlatego nie wolno było chronić się pod drzewem w trakcie burzy.

Brzoza strzegła człowieka przed złymi duchami. Była także zwiastunem wiosny i odrodzenia.

Lipa w wielu kulturach była uważana za święte drzewo. Na Lubelszczyźnie uważano ją za najskuteczniejszy środek na unieszkodliwienie wampirów, wodnika i demonów. Jak używać kołków na wampiry, to tylko lipowych! Złe moce obejmowały nie tylko siły nadprzyrodzone czy dzikie zwierzęta, ale także złe języki ludzkie. Urok to jedna sprawa, druga to plotki, które mogły zaszkodzić z równie wielką siłą. Dlatego broniono się przed nimi rozpalając ogień przy użyciu drewna wiązu. Następnie trzeba było spalić żółtą wstęgę zawiązaną na węzeł.

 

Gdy odejdzie bliska osoba…

Przy stracie bliskiej osoby noszono gałązki cyprysu. Wierzono, że uspokaja umysł i pozwala szybciej pogodzić się z nieszczęściem. Do dziś roślina uchodzi za symbol żałoby i jest spotykana na cmentarzach (chociaż wypierają ją wszędobylskie żywotniki). Gałązki cyprysa rzucano do grobu, aby zapewnić osobie zmarłej szczęście „na drogę” i zapewnić o miłości. W czasach starożytnych na obszarze Wysp Brytyjskich w rytuałach pochówku wykorzystywano bez czarny. Uważano, że wewnątrz krzewu żyją wiedźmy i duchy. W wielu krajach roślina pełniła funkcje ochronne.

 

Przyciąganie fortuny

Jaśmin słynący z pięknych, pachnących kwiatów był używany w magii miłości, a ponadto zapewniał fortunę. Noszenie suchych kwiatów przyciągało pieniądze i bogactwo. Fortuna sprzyjała również tym, którzy nosili kasztany owinięte w banknoty i umieszczone w woreczkach. Dodatkowym wsparciem były pączki i liście topoli.

Nie wszystkie drzewa i krzewy służyły człowiekowi. Niektórych należało się obawiać. Zgodnie z podaniami z XVI i XVII wieku groźny był m.in. cis. Jego cień ściągał chorobę i śmierć na człowieka, który w nim przebywa.

 

[product id="1203,1538,1042,1534,1536,1442,1041,1199"]

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium