Śliwy to owoce sezonowe, dostępne od lipca do października. By zachować ich pyszny smak, wykonuje się z nich różne przetwory. W szczególności kiedy w danym roku panuje duży urodzaj, wówczas pojawia się pytanie, co zrobić z nadmiarem owoców. Podamy kilka sprawdzonych sposób na zachowanie ich pysznego smaku.
Suszenie
Śliwy w zależności od odmiany, zawierają w sobie ok. 90% wody. Dlatego na suszenie najlepiej sprawdzają się odmiany mało soczyste i słodkie, np. węgierki. Śliwki można ususzyć w uchylonym piekarniku, w temp. 60-70'C. Owoce suszy się również w specjalnych suszarkach, w temp. 30-70'C. Czas suszenia w piekarniku i suszarce różni się, ale z prawidłowo ususzonych owoców po naciśnięciu nie powinien wypływać sok.
Mrożenie
Mrożenie zachowuje wszystkie właściwości zdrowotne. Jest to sposób rzadko stosowany. Umyte i wydrylowane owoce zamraża się w temp. ok. 19'C. Mogą być tak przechowywane do roku. Po rozmrożeniu przeznacza się je na ciasta, desery, musy, kompoty i knedle.
Smażenie
Długi czas konserwacji w tym przypadku zapewnia cukier zawarty w owocach, dlatego warto wybierać bardzo dojrzałe owoce. W tym przypadku również najlepiej sprawdzają się odmiany typu węgierka[Zwykła, Dąbrowicka, Wczesna, Cacanska Lepotica, President, Stanley itp.] oraz mirabelki, choć mogą to być także inne śliwy. Umyte, pozbawione pestek i pokrojone owoce rozgotowuje się w garnku. Wody nie trzeba dodawać, a jak już to jej minimalną ilość, ponieważ śliwy i tak wypuszczą sok podczas gotowania. Całość powinno się mieszać do uzyskania jednolitej masy. Na końcu dodaje się ok. 10% cukru. Jeżeli chcemy wykonać dżem, to całość wygląda tak samo, tylko że dodaje się 4 krotnie więcej cukru, choć to też indywidualna sprawa smakowa. Masę przekłada się wyparzonych wcześniej słoików, a następnie odwraca do góry dnem. Cukier wydłuża czas przechowywania przetworów. Jeżeli nie chcemy dodawać cukru, to wówczas warto gotowy przetwór dodatkowo pasteryzować, czym jest ten proces opiszemy poniżej. Dżemy również możemy dodatkowo pasteryzować, jeżeli chcemy jeszcze bardziej zwiększyć długość przechowywania.
Pasteryzacja
Pasteryzacja to ogólny sposób przechowywania, ponieważ pasteryzować można np. mleko, piwo czy wino. Polega na podgrzewaniu masy przez określony czas. Dzięki temu pozbędziemy się substancji powodujących przyspieszenie psucia się przetworu. Przy czym właściwości zdrowotne dalej będą zachowane. Wystarczy umieścić masę w wyparzonym słoiku, a następnie przenieść słoik do garnka z wodą. Całość doprowadza się do wrzenia, a następnie gotuje na małym ogniu przez 20-25min. Ważne - gotowanie rozpoczyna się od zimnej wody i schłodzonej masy(np. dżemu). Inaczej słoik może pęknąć podczas gotowania. Gotowe przetwory zaleca się jak najszybciej schłodzić.
Polecamy w szczególności pasteryzowany kompot z śliw. Śliwy umieszcza się w słoiku, zalewa wodą zostawiając ok. 5cm wolnej przestrzeni nad wieczkiem, dodaje 2 łyżki cukru, a następnie pasteryzuje. Cukier jest tu opcjonalny - ciekawie podkręci smak, ale pasteryzacja jest tu sposobem konserwacji, a nie cukier, w odróżnieniu np. od dżemu. Kompotami niskosłodzonymi można delektować się nawet w zimę. Same mirabelki są kwaśne i aromatyczne, dlatego tutaj cukier jest raczej koniecznością smakową. Kompot z mirabelek smakuje całkowicie inaczej od pozostałych kompotów ze śliw, naszym zdaniem jest najsmaczniejszy. Ciekawie sprawdzają się również renklody czy węgierki. Z mirabelek i renklod nie trzeba wyjmować wcześniej pestek, można jedynie przekuć je wykałaczkami. Węgierki przed pasteryzacją można pestkować, ponieważ od nich łatwo odchodzi pestka. Niektórzy stosują także wersje wytrawne kompotów na bazie słodko-octowej zalewy z dodatkiem przypraw, np. goździków. Wtedy owoce będą dobrym dodatkiem do dań mięsnych.
Nutella ze śliwek
Znana również jako śliwella. Jest to zdrowsza odmiana zwykłej nutelli. Wizualnie przypomina nutelle. Smakiem też, może nie w 100%, ale jest bardzo smaczna. Można ją dodawać np. do gofrów, naleśników lub racuszków jabłkowych.
Potrzebujemy:
3kg śliwek węgierek,
220g cukru (można użyć mniej lub więcej, w zależności od stopnia dojrzałości śliw),
4 łyżeczki kakao,
opcjonalnie 130g gorzkiej lub mlecznej czekolady
Śliwki myjemy, wyciągamy pestki i kroimy. Całość zasypujemy cukrem i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 3-4h. Co chwile mieszamy, aby się nie przypaliły. Po tym czasie śliwki się rozgotują, a następnie je blendujemy, aby nie było grudek. Następnie dodaje się kakao i czekoladę, mieszamy i gotujemy przez 30min na małym ogniu, aby woda wyparowała.